Archive for the ‘Git-Core’ Category

Git-Core’owe dykteryjki

Wednesday, September 9th, 2009

W 1992 roku kilka koncertów w Polsce zagrał zespół Duralex Sedlex. Trasę organizował Pietia, który od połowy lat 80-tych korespondował z Krzysztofem (Krzysztof to Duża Postać w Git-Core’owym półświatku, nie tylko z uwagi na gabaryty). Pietia bywał w Oświęcimiu i recenzował Git-Core’owe imprezy na łamach QQRYQ. Duralex Sedlex byli z Izraela, więc nie trzeba było ich namawiać do przyjazdu do Oświęcimia. Czy mieli skrupuły, żeby tu wystąpić - nie wiem.
(more…)

GIT-CORE’spondencja

Thursday, July 30th, 2009

Fragmenty mejli, które dostałem poza tym blogiem od Świadków Historii.
Wojciech:

Nie placilem za bilety bo znalem picka ;)
Jakie to było fajne czasy, a nie teraz tylko te iphone’y ;)

Sądząc po mejlach, najbardziej utkwił w pamięci jeden band. Wojciecha ciąg dalszy:

IMHO najlepszy zespół jaki widziałem pod GIT-COREM to The Jungle Medics na solskiego !!!!!!!!
http://www.musicfromnorway.com/default.aspx?norwegian=artist&music=10778
Byli na solskiego chyba z sabotem a może była tez AHimsa z nimi?

Ahimsa? Możliwe. Sabot był wcześniej. Ale nie dziwi, że daty i koncerty zlewają się i mieszają.
(more…)

GIT-CORE’owe kalendarium

Thursday, July 23rd, 2009

Jeszcze nie opadł kurz po So Much Hate i Sabocie, po niespełna dwóch miesiącach, w sobotę 3 listopada 1990 roku był kolejny koncert. Z wokalistką Jackdow With Crowbar wiąże się wyjątkowa historia. Pobyt w Oświęcimiu zaczęła od zwiedzenia muzeum. Długo nie mogła dojść do siebie i wyjść na scenę. “Ostatni raz pozwoliliśmy komuś pójść do obozu przed koncertem” - powiedzieli sobie organizatorzy. Szybko nabierali doświadczenia.
(more…)

GIT-CORE’owy Woodstock

Wednesday, July 15th, 2009

Koncert pięciu kapel nie mógł trwać pięć minut. Zanim się skończył, wybiła północ. Przyjezdne ekipy popędziły na ostatnie pociągi w kierunku Katowic i Chrzanowa. Tubylcy też się wykruszyli. So Much Hate dali wycisk i adrenalina już opadała. Kiedy grał Sabot, zaczynał się poniedziałek. W sali przy Solskiego z pięciuset zostało dwadzieścia parę osób. Sytuacja prawie jak na Woodstocku w 69-tym.
(more…)

GIT-CORE szykuje SMH i Sabot

Wednesday, July 8th, 2009

W 1990 roku So Much Hate koncertowali na kontynencie między wydaniem trzeciego i czwartego albumu. Byli bandem z Norwegii poważanym w całym hard-core’owym świecie, może nie licząc Ameryki. W Dusseldorfie rozmawiali z brytyjskim zinem “Rising Hell”. Pytanie: “Co najbardziej wam się podoba w jeżdżeniu i graniu po Europie?” Odpowiedź: “Szczerze? Dają nam mnóstwo piwa!” Padają kolejne powody: poznawanie różnych miejsc i krajów, spotkania z ludźmi, ale pierwsze słowo do dziennika. Tego wywiadu udzielili 6 września. Tak jest. Trzy dni później zagrali w Oświęcimiu.
(more…)

GIT-CORE łagodzi obyczaje

Wednesday, July 1st, 2009

Na koncercie Cry Of Terror bawiło się ze dwieście ludzi. Dom Kultury postawił warunek, że melomanów nie może być więcej. Sala kukiełkowa nie jest z gumy. Na zaproszeniu było napisane jak byk: “ważne tylko z biletem!!!”. Najprawdopodobniej bilety były do kupienia w kasie ZDK-u - w ten sposób nie tylko Git-Core pilnował limitu. Nie pamiętam, czy wszyscy chętni weszli, ale obawiam się, że nie. Kolesiowi, o którym Fakir wspomniał tutaj, puściły nerwy. Rozwalił szybę w głównych drzwiach, po czym chyba dostał tubę, a na pewno odjechał kabaryną.
(more…)

Pierwszy koncert GIT-CORE’a

Friday, June 26th, 2009

Git-Core’owcy, jak nazwa wskazuje, to hard-core’owcy. Ale gwiazdą pierwszego koncertu, nie była hard core’owa kapela. Nawet nie punk-rockowa. Cry Of Terror grał trash metal. Bo Git-Core’owcy nie byli ortodoksami. Niektórzy podobno biegle rozróżniali (rozróżniają?) grind core’a, crossover i straight edge. Ale kiedy nadarzała się okazja, żeby zrobić fajną imprezę, liczyło się tylko to, żeby sztuka była na poziomie. O sprawdzaniu hard-core’owej koszerności nikt nie myślał.
(more…)

GIT-CORE w Pile - epilog

Wednesday, June 24th, 2009

Kolega z roboty był na pamiętnym dla oświęcimskich Git-Core’owców koncercie w Pile. (Więcej o pilskich zajściach w poprzednim wpisie). Paulus mieszka w Warszawie, ale pochodzi ze Słupska - pewnie stamtąd trafił na No Means No. (Świat to jedna wielka wiocha!) Opowiedział mi, jaki charakterystyczny obrazek z tej imprezy pamięta:
(more…)

Praka, czyli o pochodzeniu nazwy GIT-CORE

Monday, June 22nd, 2009

“Ci kolesie, co robili koncerty w innych miastach, mieli pierdolca na punkcie dialogu. Że niby trzeba rozmawiać ze skinami. Ale jaka ze skinami rozmowa? Tu nie ma co dialogować, tylko trza walić w ryj! U nas nie ma litości dla łysych i wszyscy są normalni. W Oświęcimiu wszystkim rosną włosy!”. Autor tych pięknych słów zwykł mówić metaforycznie. Jego czoło sięga czubka głowy. Słowo “czubek” pojawia się tu zupełnie przypadkiem, gdyż zacytowaną przeze mnie z ułomnej pamięci relację przenika głęboka mądrość. Miała ją w sercach i głowach Ekipa z Oświęcimia, kiedy u schyłku prlu jeździła na koncerty.
(more…)

Ekipa, czyli skąd się wziął GIT-CORE?

Friday, June 19th, 2009

Kilka lat temu bywałem w Warszawie tylko co kilka miesięcy. Przyjeżdżałem na szkolenia, burze albo pranie mózgów - dwa, góra trzy dni. Sześć lat temu podczas takiego pobytu zdarzyło się w przerwie na fajkę, że kolega z roboty, który żył (do dziś żyje) muzycznym półświatkiem, rozdał stojącym wokół popielnicy ulotki reklamujące klubowy koncert. Przeczytałem nazwę: Sabot. Powiedziałem, że byłem już na ich koncercie. Na pełne niewiary “gdzie?” odparłem, że ponad dziesięć lat wcześniej, w Oświęcimiu. “Niemożliwe! Serio?! Oni do dziś pamiętają ten wieczór! Mówią, że był absolutnie wyjątkowy!”. Nie wiem, czy ta reakcja była podkolorowana, ale jako uczestnik tamtego wydarzenia, byłem dumny, że Oświęcimianie nie gęsi.
(more…)