Wczoraj przed południem poruszające wystąpienie Władysława Bartoszewskiego w związku z założeniem fundacji, która będzie wspierać utrzymanie i zachowanie Muzeum. Profesor mówi o obozie używając na zmianę niemieckiej i polskiej nazwy Oświęcimia.
Kilka godzin później sprawdzam w największych portalach, czy jest coś o tej konferencji. Nie znajduję. Ale natykam się na informację (mocny njus! jest wysoko w bieżących wydarzeniach!) o odnalezieniu autora zabetonowanego listu z obozu. Więźniowie pracujący w budynku, który służył jako schron, ukryli w murze butelkę z listem. Zaczyna się od słów: “Obóz koncentracyjny Oświęcim dnia 20.IX.44″.
Niestety, Polacy mówili na obóz “Oświęcim” od samego początku, od czterdziestego roku.
(more…)
Archive for April, 2009
Dlaczego Oświęcim równa się obóz?
Thursday, April 30th, 2009Komedia romantyczna
Wednesday, April 29th, 2009Przedwczoraj w telewizji “Mądrość precla”. Golan ma powodzenie u dziewczyn i traktuje je jednorazowo. Zawsze znajduje pretekst, żeby się nie związywać. Guy, przyjaciel od zawsze, próbuje go zeswatać ze swoją siostrą, która wróciła po siedmiu latach z Nowego Jorku. Kilka razy byłem bliski przełączenia na inny kanał, ale co i rusz powstrzymywał mnie kolejny egzotyczny szczegół. Rozpaleni faceci na widok seksownych babeczek mówią, że religijni mają dużo racji, nakazując skromny ubiór. Kochankowie spacerują wąską uliczką, zgaduję, że w Jerozolimie. Weekend spędzają na Synaju, nie wracałby człowiek. A wszyscy bohaterowie mówią dziwnym językiem, charkotliwym, chwilami twardym i śpiewnym jednocześnie. Gdybym musiał zgadywać, powiedziałbym, że arabski. To tak brzmi hebrajski?
(more…)
Wojna światów
Thursday, April 23rd, 2009Oświęcim długo i bohatersko opierał się globalizacji. Kibicował każdej zadymie podczas kolejnych szczytów G7. Kładł kłody pod nogi monterów szybkiego internetu. Kiedy mieszkańcy Kęt, Wadowic i Bierunia płacili kartą za zakupy w marketach, Oświęcimianie supłali gotówkę w sklepiku na rogu. Widzieli, jak wygląda życie za rogatkami miasta, choćby dlatego, że z braku roboty na miejscu, znajdowali ją trochę dalej od domu. Wiedzieli, że wielki świat staje się jedną wiochą, że wszędzie można kupić ten sam serek o niebiańskim smaku, krem czyniący skórę zajebi… - wróć! - jedwabiście gładką, i tradycyjne, południowoafrykańskie piwo. Stało się jasne (jak wspomniane piwo), że zmiany są nieuchronne, kiedy na kamienicy na Rynku zawisł szyld “Pizza Hit”.
(more…)
Kompleks Oświęcimianina
Friday, April 17th, 2009Truman napisał w komentarzu: “dowiedziałem się dopiero dzisiaj że istnieje coś takiego jak >kompleks Oświęcimianina<". Dzięki! Kapitalne. Dwa słowa i wiadomo, o co chodzi. Wstyd mi, że sam na to nie wpadłem. Nie będę wnioskował o zatwierdzenie kompleksu Oświęcimianina jako jednostki chorobowej. Ktoś by jeszcze spróbował wyłudzić rentę z tego tytułu. Gdyby nawet - to bez szans, bo ta przypadłość ma w moim mieście charakter endemiczny.
(more…)
Wielki Piątek
Friday, April 10th, 2009Kiedy dwa tygodnie temu, wyjeżdżałem z Oświęcimia do Babilonu (znaczy: do Warszawy), pogoda była listopadowa. Dziś wieczorem będę w domu i wreszcie w Oświęcimiu będzie normalna wiosna, nie tylko kalendarzowa. Ciekawe, czy alejka na wale wzdłuż Soły jest już zrobiona? A jeśli tak, to co z przejściem przez jezdnię? Do tej pory wałem można było spacerować tylko, kiedy sucho. A przez ulicę na wysokości mostu przechodziło się z narażeniem życia. Szkoda, bo tam zielono, i to jest idealna trasa do Miasta, na Rynek. Na herbatkę. Albo coś zimnego. Rozmarzyłem się, a alejka pewnie będzie gotowa jesienią.
(more…)
Jakie słowo nigdy nie padnie w tym blogu?
Thursday, April 2nd, 2009“Winslet gra w >Lektorze< Hannę Schmitz, byłą strażniczkę w Oświęcimiu" - to informacja zamieszczona jeszcze przed premierą filmu w wiodącym portalu. Znany i ceniony recenzent pisze: "Hanna (...) pojawia się na ławie oskarżonych, jako odpowiedzialna bezpośrednio za śmierć 300 Żydów strażniczka z Oświęcimia..." Inny, też znany i ceniony: "Na ławie oskarżonych zasiada Hanna, która podczas wojny (...) nadzorowała transporty więźniarek do Oświęcimia". Kolejny: "Daldry pyta w >Lektorze< (...): jak możliwe jest życie po Oświęcimiu?" Mój wybór cytatów jest stronniczy. Wybrałem te, w których pada nazwa "Oświęcim". Pada, choć nie powinna.
(more…)
Władek z Harmęż
Wednesday, April 1st, 2009Miał imię z rodzaju tych, któreśmy trzydzieści lat temu uważali za wieśniackie. Kazek, Staszek, Franek to były imiona prześmiewane, przynajmniej tak długo, jak były bezosobowe. Jak się już trafił w szkole, albo na polu (czyt. na podwórku, a dokładniej - pod blokiem) jakiś Józek i okazywał się być normalnym gościem, grającym w piłkę i wsuwającym oranżadę w proszku bez popitki, nikomu nie przyszło na myśl nazwać go wieśniakiem. Bo to straszna obelga była. Może nie wszędzie, ale u nas w mieście, w Oświęcimiu na pewno.
(more…)