Bardzo dziękuję za wywołanie mnie do tablicy. Barrrdzo! Rafał napisał:
“Dziś usłyszałem, że ktoś skradł tablicę ?Arbeit macht frei? z obozowej bramy i jest mi bardziej łyso, szczególnie, że GW określiła to miejsce jako ?oświęcimska bramę? - to chyba Twoje ulubione poletko do walki :)”
A Krynka:
“nieźle. Cały kraj huczy od 60 tys czy tam mln euro (bo ?od pewnego momentu to już jest wszystko jedno?) na A…tz a potem o bestialskiej kradzieży tablicy z Muzeum.
A w blogu Lecha ciiiiiiszaaaaaaa wigilijna. I to mi się, muszę powiedzieć uczciwie, podoba.”
(Bardzo przepraszam za cenzora. Musiał swoje trzy kropki dołożyć.)
Ale co ja mogę na ten temat? O czym się tu wymądrzać? Mogę tylko na marginesie sprawy, kilka obserwacji, dyletant z dystansu.
Śledzę maniakalnie programy publicystyczne. Oglądam, kiedy tylko mogę, aż niezdrowo. I jestem zdziwiony, jak mało miejsca media poświęciły (poświęcają?) sprawie. Owszem - napis, którego nie ma, jest we wszystkich serwisach informacyjnych. Złodzieje przyszli w nocy z czwartku na piątek. W piątek wieczorem jedna telewizja informacyjna nie poświęciła kradzieży ani minuty poza serwisami, druga porozmawiała z profesorem Śpiewakiem przez kilka minut - w godzinnym programie! Dopiero następnego dnia, czyli wczoraj, w sobotę, doczekałem się obszerniejszego wywiadu z ministrem kultury. W międzyczasie były wypowiedzi Michała Sobelmana, Jarosława Gowina, Szewacha Weissa, Władysława Bartoszewskiego, byłego i obecnego prezydenta, i pewnie jeszcze kilka innych, które mi umknęły. Tyle że wszyscy ci ludzie mogli jedynie wyrazić oburzenie, niczego nie wnosząc do sprawy. Nikt (aż do wspomnianej rozmowy z Bogdanem Zdrojewskim) nie powiedział mi - bo nie mógł! - ani słowa o tym, jak to w ogóle możliwe, że do tego doszło? Jak mogło dojść do takiego skandalu? Liczyłem na to, że ktoś solidniej odpyta dyrektora Muzeum, szefa firmy ochroniarskiej, dowódcę straży muzealnej. Tymczasem - ciiiiiiszaaaaa…
Cdn.
Bo to wszystko niestety dotyczy mojego ledwo żywego miasteczka…
zaraz tam do tablicy. Do stolika o pużetów co najwyżej..
A co do uważności mediow w kwestii tematu - masz niestety Lechu rację.
Ilośc nie przechodzi w jakość. Nigdy.
z ostatniej chwili: “na miejscu pozostawili nieodkręconą literę ‘i’, o czym policja nie informowała ze względu na dobro postępowania”.
No przecież to jak z ‘Misia’ cytat jest!
a mnie w robocie wszyscy chcieli namowic na komentarz ‘bo tam u was w O. napis buchneli i co Ty na to ?’ i zupelnie zapomnieli jak im tlumaczylem z O. to nie tylko A. ale tez normalni ludzie, hokej, plywanie, hardcore, dziewczyny i inne sprawy ;(