Dzięki cymbałom

Rafał wyłapał “oświęcimską bramę” w GW. Nie jestem sam w walce z wiatrakami! To, że nie tylko mnie przeszkadza utożsamianie mojego miasta z lagrem, jest krzepiące. W ostatnich dniach było więcej oświęcimskich kłamstw. Bezkonkurencyjny był “Fakt” z 19 grudnia. Tytuł na pierwszej stronie: “Okradli obóz w Oświęcimiu”. Za to TVN24 zasłużył na laurkę. Jego dziennikarze właściwie dobierali słowa, informując o kradzieży. Przez chwilę nawet myślałem, że czytają ten blog. Gdyby tak było, mógłbym odtrąbić zwycięstwo. Ba! Nawet głosowałbym, na kogo każą!

Niestety nie mogę sobie przypisać żadnych zasług. Ale mam swoją teorię w tej kwestii.
“Obóz w Oświęcimiu” pojawia się w polskim języku coraz rzadziej. Coraz więcej ludzi w Polsce ma świadomość, że do obozu bardziej pasuje niemiecka, wszędzie rozpoznawalna nazwa. Mało kto potrafi wyrecytować “były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i Zagłady”, ale to właśnie z powodu tej formułki ludzie zaczęli zwracać uwagę na to, jak określają obóz. Ta oficjalna, wyczerpująca i niemożliwa do spamiętania wyliczanka została przeforsowana w reakcji na “polskie obozy” w zachodniej prasie. Zatem w naszych mediach “obozu w Oświęcimiu” jest coraz mniej, dzięki cymbałom nieznającym historii i tropionym przez polskie ambasady na całym świecie.

Jeszcze lokalny smaczek bez związku z cymbałami:
Złodzieje byli w obozie w nocy 18 grudnia. Tego dnia przed południem do domu moich bratostwa, tak samo jak do wszystkich innych w pobliżu, zapukał policjant. Wypytał, czy działo się coś podejrzanego. Wyjaśnił, że zbiera informacje, bo “była kradzież w Muzeum”. Zasiał trochę niepokoju. Na szczęście bratówka włączyła telewizor i dowiedziała się, co się stało. Na szczęście, bo brat już zamierzał sprawdzać, czy pod moją nieobecność nie wynieśli mi czegoś z mieszkania. Przecież mieszkam na Pileckiego, kiedyś lagererweiterungu, na osiedlu, na które oświęcimianie od zawsze mówią “Muzeum”…

4 Responses to “Dzięki cymbałom”

  1. krynka says:

    Gdzie jest Lechu? Ktoś wie?

  2. lechu says:

    Tu jestem!
    A Ty gdzie?

  3. krynka says:

    Ja też tutaj Lechu, regularnie się melduję. Teraz o Igorze czytam - rozumiem, że adres bloga można podać dalej i dalej?

  4. lechu says:

    Jak najdalej!

Leave a Reply